Zgorzkniałe stare panny i aspołeczne pensjonarki z nerwicą

Dołącz Poleć

43 członków| 1 126 wiadomości

Przywódca: pazdi
Zasady dołączania: Akceptacja jednego z członków
Utworzona: 23 VI 2008
Opis:
i nie mówcie na nas single!

/zgorzkniali starzy panowie też mile widziani/

Nie uznajemy staropanieństwa przed osiemnastką.

Gimnazjalistom i licealistom dziękujemy!

Ostatnie dzienniki

Zobacz wszystkie

Wykonawcy tygodnia

1 Odtwórz
6
2 Odtwórz
Hey
5
3 Odtwórz
5
4 Odtwórz
5
5 Odtwórz
5
6 Odtwórz
4
7 Odtwórz
4
8 Odtwórz
4
9 Odtwórz
4
10 Odtwórz
4

Powiązani wykonawcy

Shoutbox

Zostaw komentarz. Zaloguj się w Last.fm lub zarejestruj (za darmo).
  • darchangel

    No ja jeśli chciałabym od środka, to sterydami, po których w drzwiach się nie będę mieścić, więc wolę jakąś mazią :/ Póki co mazie raczej działają, co prawda muszę nakładać podkład, żeby kolor wyrównać, ale był czas, kiedy podkład tylko podkreślał rybią łuskę... normalnie jak mała syrenka wyglądałam, a nie kandydatka na noworuską wdowę... Teraz po odmalowaniu i wytapetowaniu wyglądam całkiem elegancko ;)

    wczoraj wieczorem
  • VioletElf

    Ech ruski książę z brylantami... mnie zostali tylko polscy zubożali hrabiowie :( :P

    wczoraj po południu
  • VioletElf

    A ja właśnie wydaję na skórę majątek (którego nie mam) i efekty są piorunujące. A leczę to dziadostwo od środka nie jakimiś maziami, bo to już przerabiałam z marnym skutkiem. Wprawdzie leczenie trwa dopiero 3 tygodnie, przede mną jeszcze jakieś pół roku po którym moja wątroba pewnie ledwo będzie zipać ale już wiem, że warto. Już nawet podkładu nie muszę nakładać coby być gładką :]

    wczoraj po południu
  • travelintime

    Oni na żonę majątek piszą, ci ruscy księcia, żeby w razie oskarżenia o oszukliwość nie utracić brylantów. Taka żona nic nie robi złego, tylko gromadzi. Gdzieś czytałam o tym.

    Piątek wieczorem
  • darchangel

    A ja znajdę ruskiego księcia, bo jadę do kurortu, gdzie i tacy bywają. Ale nie żyją długo i szczęśliwie, spadek zostaje żonie, tadam. Dobry plan nie jest zły ;)

    Piątek wieczorem
  • travelintime

    A ja już sobie znalazłam ruskie ziołowe mazidła, tylko kupić muszę i będę najpiękniejszą hrabiną na świecie. Bo zostałam samozwańczą hrabiną. W głowie mi się poprzewracało. Nauczyłam się nawet marcel waves robić, sama, bo nie mam służącej. Takie życie...

    Piątek po południu
  • darchangel

    Zdrowa skóra, no właśnie... U mnie występuje tylko na skórzanych butach, własna jakaś lewa się okazała :< Nie dość, że brzydka, to jeszcze dużo kosztuje. Też poproszę bogactwa i zdrowia. ;)

    Czwartek rano
  • VioletElf

    W sumie patrząc na moją szafę to i tak pęka w szwach więc zapotrzebowania na ciuchy akurat nie mam ;p. Dzięki, zdrowie się przyda a bogactwem też nie pogardzę ;>

    w zeszłym miesiącu
  • travelintime

    Ja się zaopatruję w lumpach i, jak trzeba, własnoręcznie transformuję szmaty w wyższe formy egzystencji. Wybitnie teraz nie mam kasy, ale na leki nie muszę póki co wydawać, bo na szczęście nic poważnego mi nie dolega, a na leczenie schorzeń głowy i tak już za późno. VioletElf - zdrowia i bogactwa życzę!

    w zeszłym miesiącu
  • VioletElf

    Bajoro Łabędzie? A ja się nawet cieszę, że brzydkie ciuchy są w sieciówkach, bo i tak teraz kasy nie mam :(, tylko leki i leki. Ale ponoć zdrowie najważniejsze. A na pewno zdrowa skóra, której żaden ciuch nie zastąpi jednak.

    w zeszłym miesiącu
  • darchangel

    Do baletu na błocie, jak już przestanie padać, a jeszcze nie wyschnie. Bo ślizgać się w gumowcach jest nieelegancko, za to w balerinach można z gracją śmigać po zabłoconych trawnikach, chodnikach, ściażkach i bezdrożach.

    w zeszłym miesiącu
  • travelintime

    Pani Jola uczyła się od Ewy (Evy) Minge. Taką ciekawostkę dodam. Gumaki jak gumaki, ale niechby ktoś pokusił się na wyjaśnienie: po co wytwarza się gumowe baleriny? Ani to nie ochroni przed intensywną pogodą, a w dzień słoneczny nie ma sensu nosić. Ja nie ogarniam.

    w zeszłym miesiącu
  • darchangel

    Włączę się kolejnym postem do dyskusji o modzie: szczytem szczytów byłyby miętowe gumowe emu. W ogóle w kwestii mody wkurza mnie, że wchodzę do sklepu, a tam nie ma wyboru: tylko to, co dyktują zaściankowe portale modowe i wydumane gazety o stylu, w ogóle tego stylu nie uczące. Już pani Jola była lepsza. Przynajmniej nie pochwalała kaloszy w upał. To sobie ponarzekałam :P Na szczęście moje skromne dochody pozwalają mi oszczędzać na eskapady do lumpeksów, które obfitują w odzież niemodną i staropanieńską.

    w zeszłym miesiącu
  • darchangel

    Drewniany, ale na pustostanach nie ma netu, musiałabym sobie zmienić kartę sieciową i wyposażyć się w Aero, a mi się nie chce :P W ogóle do techniki rąk wkłaać nie chcę, bo do biedy dochodzi :( (A muszę, niestety...)

    w zeszłym miesiącu
  • travelintime

    A ja się przyznam do grzechu - ostanie buty emo-emu zaczęły mi się podobać. Czas na garść tabletek. A kontekst olewania, co ludzie myślą, wziął mi się poza kontekstem. Nie będę jednak historiami zanudzać, bo to nudne.

    w zeszłym miesiącu
  • VioletElf

    A czy ja w którymś miejscu napisałam, że nie nałożę kaloszy bo opinia ludzi mnie obchodzi? Ludzie niech sobie myślą co chcą, mnie się takie buty nie podobają, poza tym są ostatnio zbyt trendy jak dla mnie, tak samo jak EMU, które są równie obrzydliwe... a może bardziej nawet. Gdyby moja pensyjka pozwalała mi na oszczędzenie czegoś, to może byłabym szczęśliwsza...

    w zeszłym miesiącu
  • travelintime

    A ja, jak trzeba, chodzę w kaloszach, olewam, co sobie ludzie myślą, cieszę się, że jeszcze jakieś procesy pod kopułami u nich zachodzą, tragedią byłoby całkowite obumarcie mózgu bliźnich. Się tam nie rozczulam przesadnie. Ale widziałam dzisiaj salamandrę czarną i to jest powód do radości, bo teoretycznie nie powinna występować, a występuje. Szał Mariana! I doszłam do wniosku, że mam za mało przestrzeni życiowej, więc jak sobie odmaluję korytarz, to zrobię jakieś rozlanie maszyn wokół, bo mam plany dokupienia różnych przydatnych mechanizmów, tylko oszczędzać i czekać na cuda. Jak mi dobrze! Po co chłopem sobie psuć takie dobre życie? Ja nie wiem, naprawdę.

    w zeszłym miesiącu
  • Drewniany_Alen

    Jaaa! Łeee! Noooo! Nie wiedziałem, że kobiety mogą cierpieć na aż taki brak gustu. Kalosze są fikuśne! A kobieta w gumofilcach? Mhm! Miodzio - palce lizać. Darchangel - jest pełno pustostanów ;) A teraz ciepło to i w niedokończonych budynkach można jakoś przekimać.

    w zeszłym miesiącu
  • darchangel

    O właśnie, kaloszom mówimy "NIE! NEVER!". Chyba, że do ogrodu, by pielić marchew. Ale ogrodu nie mam. Poskarżę się Wam teraz: szukam jakiegoś sensownego lokum, bo się muszę przeprowadzić. Masakra. Całe to szukanie, pisanie, dzwonienie. Umrzeć można. :(

    Kwiecień 2012
  • VioletElf

    Nie lubię jak jest deszczowo, bo mi buty przemakają a kaloszy nie nałożę nigdy z własnej woli. Błoto znów brudzi buty i ubrania, trzeba myć i prać a ja do takich rzeczy nie mam smykałki. Za zimno też podziękuję, bo jestem zmarzluchem i muszę nakładać mnóstwo ciuchów i ciężko się w tym poruszać. Ja tam wole ciepło :). W dzień ukrywam się w mojej chłodnej piwniczce a wieczorem jak już to głupie słonce się chowa, łażę po pustych ulicach wśród nagrzanych murów, bądź włóczę się po okolicznych pustkowiach. To jest życie!

    Kwiecień 2012
Zobacz wszystkie 1 126 wiadomości
Zgorzkniałe stare panny i… - radio grupowe

Najnowsi członkowie (43)

Zobacz wszystkich członków

Ostatnia aktywność