• Rock in Arena, czyli do 3 razy sztuka

    12 II 2012, 10:41 przez darrek88

    Sob 11 II – Rock in Arena
    Na początku chciałbym pozdrowić nasze kochane Koleje, dzięki którym moja wizyta na Magnificent Muttley ograniczyła sie do "cześć" na końcu. Ale z drugiej strony słyząc cały występ Snowmana nie żałuję jakoś, że nie byłem na ich występie. Brzmieli mi trochę jak klon Kombajnu do zbierania kur po wioskach, co zapachniało straszną wtórnością. Koncert StarGuardMuffin obejrzałem w całości z trybun. Był to dobry czas na strawienie zapiekanki w standardowo już porażającej cenie (9zł). Sam występ spotkał się z raczej sceptycznym odbiorem. Przynajmniej na początku dało się zaobserwować małe zaangażowanie publiki oraz sporadyczne gwizdy. Rootsowe kawałki trochę mnie uśpiły, jednak z tego co widziałem to pod koniec koncertu Bednarka publika zaczęła się dobrze bawić. Można jednak powiedzieć, że prawdziwa zabawa zaczęła się dopiero od zespołu Luxtorpeda. Pogo może nie do końca dobre, ale na bardziej "przebojowych" numerach powstał już zaczyn tego, co ujrzeliśmy później. …