• Wojtus93 pisze:
    h10103 pisze:
    racja. przetlumaczcie mi slowo backstage albo soundtrack. czekam na sensowne propozycje.
    backstage - kulisy, za kulisami
    soundtrack - ścieżka dźwiękowa

    Ok to był zły przykład. Ale setlista? Headliner? Czy nawet line-up? Otwórzmy się trochę na świat i nie róbmy z siebie ksenofobów. Język polski od tego nie umrze.

    • h10103 pisze...
    • Użytkownik
    • 16 XII 2011, 13:05
    poprostu niektorzy maja staroswieckie podejscie do roznych spraw.

  • h10103 pisze:
    NikaWeronika pisze:
    Ludzie rzeczywiście albo dostają paraliżu, albo odpowiadają na wszystko jednym: yeah. Chociażby ostatnio, gdy byłam na koncercie The Blackout w Poznaniu. Ze sceny padło pytanie "Who is NOT having fun?" i jak można się domyślić, panie w pisk, panowie we wrzask, spod sceny posypały się yeahs. A zespół na to: facepalm.

    hehe. na blackoutach na Festiwalu tez fajna sytuacja - wszyscy krzycza do Seana 'skacz, skacz!', on na to, ze nie rozumie, to zaczalem z kolezanka krzyczec 'jump, jump!'. niestety, nikt nie zajarzyl naszej inicjatywy i wszyscy dalej 'skacz'. ;f

    Mnie najbardziej irytuje sytuacja, która powtarza się każdym koncercie czy festiwalu, w którym biorę udział. "Napierdalać!" które nie dość, że jest po prostu prostackie i przeważnie wykrzyczane przez dość agresywne indywidualności z promilem we krwi, to oczywiście nie zrozumiane przez zespół.

    A wracając do tematu wątku, czyli Line-upu.

    Skoro powiedzieliśmy o Deftones, pójdę dalej tym śladem: Mudvayne, Godsmack, Stone Sour, Three Days Grace. Slipknot? Umarłabym ze szczęścia, ale wiem wiem, nie ten Festiwal. Wszystko w rękach Sonisphere.

    Z lżejszych brzmień: The Lostprophets, Calling All Cars, Disco Ensemble.

    A z polskich: Illusion.

    • poje_bany pisze...
    • Użytkownik
    • 16 XII 2011, 14:56
    h10103 pisze:
    poprostu niektorzy maja staroswieckie podejscie do roznych spraw.


    Wydaje mi się, że to raczej kwestia upodobań. Staroświeckość nie ma z tym zdecydowanie nic wspólnego.

    • Spaniel25 pisze...
    • Użytkownik
    • 18 XII 2011, 20:39
    Ja osobiście chciałabym widzieć (z PL): Kombajn do zbierania kur po wioskach, Kult, T.Love, Camero Cat, The Washing Maschine, Bruno Shulz, Kamp!, Happysad (znów), Odszukać Listopad.
    Z zagranicznych to raczej: Drop Dead Gorgeous i From Autumn To Ashes przede wszystkim, We're Not Friends Anymore, Enter Shikari, Deftones, Ambry, Fear Before the March of Flames, Arctic Monkeys, The Automatic (znów), Anti-Flag, The Wombats, The Queen Killing Kings, Awesome New Republic i Cold War Kids.
    Ah, te marzenia....

  • Kult, T.Love, Happysad, Strachy Na Lachy, Myslovitz etc już wiele razy grali w Jarocinie. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele razy. Jest tyle polskich zespołów, które mogłyby równie dobrze poradzić sobie na scenie, dajmy im szansę.

    • Wojtus93 pisze...
    • Użytkownik
    • 19 XII 2011, 14:49
    NikaWeronika pisze:
    Kult, T.Love, Happysad, Strachy Na Lachy, Myslovitz etc już wiele razy grali w Jarocinie. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele razy. Jest tyle polskich zespołów, które mogłyby równie dobrze poradzić sobie na scenie, dajmy im szansę.
    Polać jej wody mineralnej niegazowanej.

    • poje_bany pisze...
    • Użytkownik
    • 23 XII 2011, 9:58
    Blade Loki, Hunter, Jelonek, Kabanos, KNŻ (bo KULT nigdy w Jarocinie nie zagra), Morhana lub Radogost, Dreadnoughts lub Smokey Bastard, z naciskiem na tych pierwszych, Żywiołak i może Analogsi. W tym roku sporo utrafiłem, może i na następny uda się przewidzieć zamysł organizatorów.

    • h10103 pisze...
    • Użytkownik
    • 23 XII 2011, 22:02
    NikaWeronika pisze:
    Kult, T.Love, Happysad, Strachy Na Lachy, Myslovitz etc już wiele razy grali w Jarocinie. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele razy. Jest tyle polskich zespołów, które mogłyby równie dobrze poradzić sobie na scenie, dajmy im szansę.

    dobrze powiedzanie. co za duzo, to nie zdrowo. :) ja bardzo chetnie jeszcze raz zobaczylbym Tides From Nebula. to chyba jedyny zespol z polski, na ktory bardzo mocno czekam.

  • h10103 pisze:
    ja bardzo chetnie jeszcze raz zobaczylbym Tides From Nebula. to chyba jedyny zespol z polski, na ktory bardzo mocno czekam.

    Ciekawy zespół. Ja jednak wolę bardziej energetyczne występy i mocniejsze brzmienia. TFN lepiej niż na festiwalową scenę nadają się na deszczowy wieczór w fotelu z laptopem na kolanach ;)

  • h10103 pisze:
    NikaWeronika pisze:
    Ludzie rzeczywiście albo dostają paraliżu, albo odpowiadają na wszystko jednym: yeah. Chociażby ostatnio, gdy byłam na koncercie The Blackout w Poznaniu. Ze sceny padło pytanie "Who is NOT having fun?" i jak można się domyślić, panie w pisk, panowie we wrzask, spod sceny posypały się yeahs. A zespół na to: facepalm.

    hehe. na blackoutach na Festiwalu tez fajna sytuacja - wszyscy krzycza do Seana 'skacz, skacz!', on na to, ze nie rozumie, to zaczalem z kolezanka krzyczec 'jump, jump!'. niestety, nikt nie zajarzyl naszej inicjatywy i wszyscy dalej 'skacz'. ;f



    Złota polska młodzież... cytując klasyka (Dezertera)

  • h10103 pisze:
    NikaWeronika pisze:
    Kult, T.Love, Happysad, Strachy Na Lachy, Myslovitz etc już wiele razy grali w Jarocinie. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele razy. Jest tyle polskich zespołów, które mogłyby równie dobrze poradzić sobie na scenie, dajmy im szansę.

    dobrze powiedzanie. co za duzo, to nie zdrowo. :) ja bardzo chetnie jeszcze raz zobaczylbym Tides From Nebula. to chyba jedyny zespol z polski, na ktory bardzo mocno czekam.



    No cóż, Go Ahead już mocno wykorzystało I ligę polskiego rocka w Jarocinie...
    Niedługo nie będzie kogo zapraszać... A młode kapele organizatorzy mają gdzieś...
    Na "pierwszym idrugim" nowym Jarocku była jeszcze normalna Mała Scena... Teraz to ten busik jest żenujący... No ale przeciez tu chodzi o kasę a nie promowanie młodych zespołów... Go Ahead idzie drogą wielkich koncernów i stacji radiowych (z wyjątkiem Pr. I - IV Polskiego Radia)

  • poje_bany pisze:
    Blade Loki, Hunter, Jelonek, Kabanos, KNŻ (bo KULT nigdy w Jarocinie nie zagra), Morhana lub Radogost, Dreadnoughts lub Smokey Bastard, z naciskiem na tych pierwszych, Żywiołak i może Analogsi. W tym roku sporo utrafiłem, może i na następny uda się przewidzieć zamysł organizatorów.


    KULT grał już w Jarocinie... w 2008 roku ;)
    Poza tym był tez Kazik z Bulgotem...

    • Wojtus93 pisze...
    • Użytkownik
    • 30 XII 2011, 10:35
    NikaWeronika pisze:
    Ciekawy zespół. Ja jednak wolę bardziej energetyczne występy i mocniejsze brzmienia. TFN lepiej niż na festiwalową scenę nadają się na deszczowy wieczór w fotelu z laptopem na kolanach ;)
    Stanowczo się nie zgadzam. Dla mnie TFN najlepsi na żywo, bo wtedy można poczuć tą muzykę. Nagrania nie mają duszy.

  • jancio_wodnik pisze:
    No cóż, Go Ahead już mocno wykorzystało I ligę polskiego rocka w Jarocinie...
    Niedługo nie będzie kogo zapraszać... A młode kapele organizatorzy mają gdzieś...
    Na "pierwszym idrugim" nowym Jarocku była jeszcze normalna Mała Scena... Teraz to ten busik jest żenujący... No ale przeciez tu chodzi o kasę a nie promowanie młodych zespołów... Go Ahead idzie drogą wielkich koncernów i stacji radiowych (z wyjątkiem Pr. I - IV Polskiego Radia)

    Zgadzam się, że debiutanci są zepchnięci na dalszy plan i mało ważni podczas Festiwalu. Ale z drugiej strony, zawsze odnosiłam wrażenie, że sami festiwalowicze nie przywiązywali uwagi do konkursu. Pamiętam, że gdy odbywał się w południe pierwszego i drugiego dnia Festiwalu, jedynie garstka ludzi widniała pod sceną. Teraz, gdy konkurs odbywa się między koncertami na dużej scenie, o wiele większa grupa ludzi mimowolnie zbiera się i słucha debiutantów i to podobno był zamysł GA. Nie zmienia to faktu, że pierwotna formuła była wg mnie lepsza. Przykry jest widok, gdy debiutanci muszą wciągać swój sprzęt na dach busika, a tam nie mają nawet miejsca na sceniczne szaleństwa. To trochę traktowanie ich po macoszemu.

  • na wschodzie pełno jest zajebistych kapel, np takie REARRANGED z Moskwy... W tym roku grali kilka koncertów w Polsce (miałem przyjemność ich zobaczyć) a później na Fluffie w Czechach, super kapela http://rearranged.bandcamp.com.

    Dawno nie było też jakiegoś melo-punka, czy coś w tym stylu (np DC Fallout - moja propozycja; lub BOUNCING SOULS - zespół tworzący hymny a nie piosenki jak to kiedyś ktoś powiedział http://www.youtube.com/watch?v=owHTgM5H2so).

    Deftones jako gwiazda to genialny pomysł.


    ..a fajnie by było zobaczyć znowu SUPERTOUCH i zaspiewać "Searching for the light" http://www.youtube.com/watch?v=b9_JQcTjr6w ;)

    • poje_bany pisze...
    • Użytkownik
    • 30 XII 2011, 19:58
    jancio_wodnik pisze:
    poje_bany pisze:
    Blade Loki, Hunter, Jelonek, Kabanos, KNŻ (bo KULT nigdy w Jarocinie nie zagra), Morhana lub Radogost, Dreadnoughts lub Smokey Bastard, z naciskiem na tych pierwszych, Żywiołak i może Analogsi. W tym roku sporo utrafiłem, może i na następny uda się przewidzieć zamysł organizatorów.


    KULT grał już w Jarocinie... w 2008 roku ;)
    Poza tym był tez Kazik z Bulgotem...


    Tak, ale KULT więcej ma w Jarocinie nie grać, nie pamiętam już dokładnie dlaczego. Ale Staszewski nie wykluczył możliwości występu w Jarocinie z inną formacją.

  • mokra_kiszka pisze:
    Deftones jako gwiazda to genialny pomysł.

    W takim razie na Nowy Rok życzę Wam i sobie, aby Deftones zagrali w Polsce jeszcze raz i to w Jarocinie właśnie. Za koncert Slipknota też bym się nie obraziła...

    • h10103 pisze...
    • Użytkownik
    • 31 XII 2011, 22:25
    mokra_kiszka pisze:

    Deftones jako gwiazda to genialny pomysł.


    pelen propsik ode mnie. jak juz wspomnialem - jak przyjada, lece grzac miejsce pod scena. jeszcze The Angelic Process i Converge <3 ah, te marzenia. :)

    • anejbel pisze...
    • Użytkownik
    • 6 I 2012, 23:32
    RISE AGAINST kurdeeee, co prawda mają koncert w marcu, ale i tak żyję w nadziei :D

  • anejbel pisze:
    RISE AGAINST kurdeeee, co prawda mają koncert w marcu, ale i tak żyję w nadziei :D
    ale oni nie mają już nic fajnego do zaoferowania...

    • anejbel pisze...
    • Użytkownik
    • 11 I 2012, 2:21
    mokra_kiszka pisze: ale oni nie mają już nic fajnego do zaoferowania...
    Czy ja wiem, może trochę z sentymentu ich tak lubię.
    Nawiązując jeszcze do kapel ze wschodu. Z chęcią przywitałabym Distemper albo Leningrad. W sumie dwa klasyki.

  • z polskich: hey albo nowoska - tego nigdy za wiele, r.u.t.a. - byli genialni!, muzyka końca lata ;)
    a z zagranicznych proponuję haydamaky - niesamowicie chciałabym by zagrali w Polsce!

    • x_Jiro_x pisze...
    • Użytkownik
    • 12 I 2012, 18:12
    Chętnie zobaczyłbym ponownie (tak, dokładnie) Bad Religion i Anti-Flag.
    Poza tym:

    Dreadnoughts
    The Casualties
    Charged G.B.H
    Dropkick Murphys
    The Tossers
    Pipes and Pints
    Krum Bums
    The Unseen
    Street Dogs
    Everybody Out!
    Rum Rebellion
    Mutiny

    • xDonat pisze...
    • Użytkownik
    • 15 I 2012, 21:21
    KULT, Jelonek, KSU !

Anonimowi użytkownicy nie mogą wysyłać wiadomości. Zaloguj się lub utwórz konto, aby móc wysyłać wiadomości na forum.