9 IX 2011, 15:58
przez Jorika
Czw 8 IX – European Culture CongressDotarcie na koncerty kosztowało mnie 16 samotnych godzin w pociągu, 5 godzin czekania na pociąg i 4 godziny stania na zimnie, wietrze i drobnym deszczu, dla umilenia czasu.
Nie żałuję.
Zun Zun EguiPrzed ich koncertem wysłuchałam jednym uchem 1/5 ich jednej piosenki i spodobało mi się w 1/2 ;)
Nie wiedziałam czego się spodziewać, kiedy wyszli na scenę i chyba reszta powoli schodzącej się publiczności też tego nie wiedziała. Rozkręcaliśmy się powoli, ale mam wrażenie że między nami, a zespołem "zaskoczyło". A pan perkusista to prawdziwa gwiazda :) Ich pełna energii muzyka rozgrzała mnie, ratując mnie tym samym przed zmarznięciem.
Wildbirds & PeacedrumsTo na ich koncert przyszło najwięcej ludzi (tak mi się wydaje), byłam zdziwiona, myślałam, że zespół, który miał wystąpić po nich zyska najwyższą frekwencję. Tymczasem to pan niezmordowany perkusista i pani o niezwykłym głosie ściągnęli najwięcej ludzi. …